Sceptycy mówią – „homeopatia to placebo”
A kiedy słyszą o podaniu remedium z piątego kubka, robią wielkie oczy i śmieją się, że „to już przesada, jakieś czary mary i jak to ma działać, skoro tam nic nie ma…” A te pytania, którymi zamęcza swoich pacjentów homeopata? „Są kompletnie bez sensu.” Tak reaguje większość ludzi, która nigdy nie miała styczności z prawdziwą homeopatią i jest to zupełnie zrozumiałe. Ludzie zazwyczaj boją się lub nawet wyśmiewają to, czego nie znają, a homeopatię wcale nie tak łatwo pojąć.
Jak przekonać niewierzących w działanie homeopatii?
Aby dobrze zrozumieć mechanizmy jej działania potrzeba wielu lat intensywnego studiowania Materii medica, Organonu oraz psychologi, fizjologii i patologii człowieka. Każdy homeopata uczy się homeopatii do końca swoich dni i jak mawiają najwięksi mistrzowie tej dziedziny, dopiero u schyłku swojego życia osiągają satysfakcjonujący ich poziom wiedzy. Ale jak przekonać niedowiarków? – zapytacie. Nie przekonywać, działania homeopatii trzeba doświadczyć, a wtedy nic więcej już nie potrzeba. Homeopatia działa na rośliny i zwierzęta, a więc wiara jest tu zupełnie zbędna.
Przypadek ostrego zapalenia migdałków
Opowiem Wam mój przypadek z dnia wczorajszego. Napisała do mnie mama 3 letniej dziewczynki, zatroskana o zdrowie swojej pociechy. Jej córeczka zaczęła chodzić do przedszkola i od tej pory właściwie jedno przeziębienie przechodzi w drugie. Zmartwiona mama pisze, że dziecko gorączkowało w nocy pod 40ᴼC, a migdały małej są tak olbrzymie, że wręcz stykają się po środku gardła.
Wywiad homeopatyczny w stanie ostrym.
Zaczęłam od pytań, które w takim wywiadzie są standardem:
- jak dziecko się zachowuje?,
- jak wygląda?,
- co poprawia jego stan?,
- co pogarsza?,
- czy ma pragnienie? itp.
Z każdym kolejnym pytaniem mama zdawała się być coraz bardziej przytłoczona pytaniami, ja jednak uparcie drążyłam dalej. Aby dobrać odpowiedni do stanu dziecka i skuteczne remedium, potrzebuję tych, nieraz dość szczegółowych informacji.
Obserwacja to sztuka, której nabiera się z czasem.
Obserwowanie dziecka pod kątem terapii homeopatycznej to umiejętność, której rodzice nabierają z czasem. Początki zawsze są trudne. Później wszystko przebiega znacznie sprawniej, a pacjenci często dzwonią z gotowymi odpowiedziami i dobór remedium zajmuje 5 minut. Ale wróćmy do naszej pacjentki, dziewczynka dostała Belladonnę, dwie maleńkie granulki.
Szybkość poprawy dolegliwości – rodzice w szoku
Po trzech godzinach mama miała dać znać, jak mała pacjentka się czuje. Dostałam wiadomość, że nadal śpi. Sen to najlepsza reakcja na podane remedium. Jakąś godzinę, może dwie później mama pisze: „ Mega różnica, temperatura spadła na 36,4. Poprawa na 70-80% na tą chwile, w stosunku do tego, co było przed podaniem preparatu homeopatycznego. Jesteśmy w szoku. Dziękujemy za pomoc. Już nie będę się tak dziwić tym wszystkim dziwnym pytaniom.” Cóż mogłam powiedzieć? Tak działa dobrze dobrany preparat homeopatyczny na silny organizm dziecka. W ten właśnie sposób homeopatia zyskuje swoich zwolenników, po prostu jeśli coś działa, to nic więcej nie trzeba.

